• Dania główne
  • Schab do piekarnika owijam plastrami słoniny. Tłuszcz się wytapia, a mięso nie wysycha

Schab do piekarnika owijam plastrami słoniny. Tłuszcz się wytapia, a mięso nie wysycha

Natan Zieliński • 29 października 2026
Schab owinięty plastrami słoniny w brytfannie z cebulą
Spis treści

Spis treści

Masz w lodówce kilogram schabu i boisz się, że po godzinie w piekarniku wyjdzie z niego podeszwa? Zanim włączysz piekarnik, owiń mięso cienkimi plastrami słoniny. Tłuszcz powoli się wytapia, oblepia pieczeń i nie dopuszcza do niej suchego, gorącego powietrza. Odkąd piekę schab w takiej kołderce, nie zdarzyło mi się wyjąć z piekarnika suchej pieczeni.

Jaki kawałek schabu nadaje się do owijania?

Szukam schabu bez kości, mniej więcej kilogramowego, o podobnej grubości od jednego końca do drugiego. Jeśli jeden koniec jest wyraźnie cieńszy, wyschnie, zanim grubsza część dojdzie w środku.

Mięso osuszam ręcznikiem papierowym i nacieram przyprawami. Do wieprzowiny najlepiej sprawdzają mi się majeranek, czosnek, świeżo zmielony pieprz i tymianek, a do tego cienka warstwa musztardy. Solę ostrożnie. Gdy zamiast słoniny używam wędzonego boczku, sypię soli jeszcze mniej, bo boczek sam bywa słony.

Jak ułożyć słoninę, żeby nie zsunęła się z mięsa

Najważniejsze jest szczelne owinięcie. Słonina ma tworzyć równą warstwę bez szpar, bo każdy odsłonięty fragment schabu zostaje bez ochrony.

  1. Rozkładam plastry słoniny na desce jeden obok drugiego, tak żeby każdy odrobinę zachodził na sąsiedni.
  2. Kładę na nich przyprawiony schab i zawijam go, aż cały jest przykryty.
  3. Jeśli plastry odstają, obwiązuję pieczeń sznurkiem kuchennym. Nie zaciskam go mocno, bo ma tylko przytrzymać tłuszcz na miejscu.
  4. Przekładam mięso do brytfanny tak, żeby łączenie plastrów znalazło się na spodzie.

Na dno brytfanny wrzucam pokrojoną cebulę, kilka ząbków czosnku i parę gałązek tymianku. W czasie pieczenia przechodzą zapachem tłuszczu i soków spływających z mięsa.

W jakiej temperaturze piec schab w słoninie?

Ustawiam piekarnik na 170–180 stopni z grzaniem góra-dół. Kilogramowy kawałek planuję mniej więcej na godzinę, ale to tylko punkt wyjścia, bo wiele zależy od grubości pieczeni i od samego piekarnika.

Dlatego bardziej niż zegarowi ufam termometrowi kuchennemu. Wbijam go w najgrubsze miejsce tak, żeby końcówka siedziała w środku mięsa, a nie w słoninie. Pieczeń z całego kawałka wieprzowiny jest bezpieczna, gdy w środku ma co najmniej 63 stopnie i odpocznie potem minimum 3 minuty. Możesz piec dłużej, jeśli lubisz mocniej dopieczony schab, tylko licz się z tym, że będzie mniej soczysty.

Nie zaglądam do piekarnika co kilka minut i nie polewam mięsa, bo słonina robi to za mnie. Jeśli z wierzchu rumieni się za szybko, przykrywam pieczeń luźno folią aluminiową.

Dlaczego schab tak łatwo wysycha

Schab jest chudy i ma delikatne włókna, więc w wysokiej temperaturze szybko oddaje wilgoć. Karkówce przerosty tłuszczu wybaczają dłuższe pieczenie, schabowi nie. Kilkanaście minut za dużo i zamiast miękkich plastrów kroisz twarde, włókniste mięso.

Sam długo wierzyłem, że uratuje go dobra marynata i częste polewanie sosem z brytfanny. Nie uratuje, jeśli temperatura jest za wysoka, a czas za długi.

Owijanie tłuszczem ma w kuchni swoją nazwę: bardowanie. Dawniej stosowano je przede wszystkim przy dziczyźnie, która ma mało tłuszczu, czyli przy sarninie, jeleninie i dzikim ptactwie. Później kucharze zaczęli tak samo chronić drób, wołowinę i wieprzowinę, w tym właśnie schab.

Źródło:

[1]

https://kuchnia.mojegotowanie.pl/artykul/pieczony-schab-nigdy-mi-nie-wysycha-wychodzi-miekki-i-soczysty-bo-pieke-go-w-piernatach-2608

Oceń artykuł

Ocena: 3.00 Liczba głosów: 2

Tagi

schab
słonina
bardowanie
pieczeń
Autor Natan Zieliński
Natan Zieliński
Nazywam się Natan Zieliński i od 10 lat zgłębiam tajniki kuchni śródziemnomorskiej oraz stylu życia związanego z biesiadowaniem. Moja pasja do gotowania zaczęła się w dzieciństwie, kiedy to spędzałem czas w kuchni z babcią, ucząc się od niej tradycyjnych przepisów i sekretów. Fascynuje mnie, jak jedzenie może łączyć ludzi i tworzyć niezapomniane wspomnienia. W swoich tekstach staram się przekazywać wiedzę w sposób przystępny i zrozumiały, porównując różne źródła i śledząc najnowsze trendy w kulinariach. Zależy mi na tym, aby moje artykuły były nie tylko interesujące, ale także użyteczne, dlatego dokładam starań, aby dostarczać rzetelne i aktualne informacje. Wierzę, że każdy może czerpać radość z gotowania i wspólnego biesiadowania, dlatego chętnie dzielę się swoimi doświadczeniami i pomysłami.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz