• Przechowywanie
  • Miód trzymam w dolnej szafce, nie nad kuchenką. Przy cieple z garnków traci enzymy

Miód trzymam w dolnej szafce, nie nad kuchenką. Przy cieple z garnków traci enzymy

Adam Wieczorek • 31 października 2026
Mężczyzna wyjmuje ciepły słoik miodu z szafki nad parującą kuchenką
Spis treści

Spis treści

Słoik miodu stoi u ciebie przy czajniku albo w szafce nad płytą, żeby był pod ręką do herbaty? Przenieś go do najniższej szafki, z dala od kuchenki. Ciepło unoszące się przy każdym gotowaniu regularnie go nagrzewa, a miód traci wtedy enzymy, przede wszystkim diastazę.

Miód zwykle stoi tam, gdzie jest mu najgoręcej

W wielu domach miód ląduje tam, gdzie najwygodniej po niego sięgnąć: na blacie obok czajnika albo w górnej szafce tuż nad płytą. U mnie stał dokładnie tak samo, bo przecież sięgam po niego kilka razy dziennie. Wygoda wygrywa, dopóki nie pomyślimy, co dzieje się w tej szafce podczas gotowania.

Dobra wiadomość jest taka, że miód w takim miejscu nie zepsuje się w zwykłym sensie. Ma niskie pH i mało wody, więc w szczelnie zakręconym słoiku praktycznie nie pleśnieje i nie fermentuje. Kłopot jest inny: traci to, za co go kupujemy, czyli smak i wartości odżywcze.

Dlaczego szafka nad płytą mu szkodzi?

Każde gotowanie to porcja ciepła, która unosi się znad garnków i patelni prosto w górne szafki. Ich wnętrze nagrzewa się nawet wtedy, gdy nic w środku nie dotyka palnika, a temperatura bywa tam wyraźnie wyższa niż w reszcie kuchni.

Miodowi najlepiej służy 10–15 stopni Celsjusza, ciemność i sucho. Szafka nad kuchenką regularnie wychodzi poza ten zakres. Najbardziej szkodzą przy tym nie pojedyncze skoki temperatury, tylko ciągłe powtórki: nagrzanie przy obiedzie, ostygnięcie, znów nagrzanie przy kolacji. Słoik przechodzi taki cykl codziennie, przez całe tygodnie.

Gdzie przestawić słoik: krok po kroku

Przeprowadzka zajmuje minutę i nic nie kosztuje. Sam zrobiłem to w czterech krokach.

  1. Wybierz najniższą szafkę. Przy podłodze temperatura jest zwykle stabilniejsza niż na wysokości wzroku. Równie dobrze sprawdzi się spiżarka, jeśli ją masz.
  2. Odsuń miód od wszystkiego, co grzeje. Nie chodzi tylko o płytę. Słoik nie powinien stać przy piekarniku, zmywarce ani czajniku, bo każde z tych urządzeń regularnie oddaje ciepło.
  3. Schowaj go przed światłem. Promienie słoneczne niszczą w miodzie witaminy i flawonoidy, dlatego przezroczysty słoik powinien stać za zamkniętymi drzwiczkami, a nie na otwartej półce.
  4. Zakręcaj słoik do końca. Szczelne zamknięcie chroni miód przed wilgocią, a to właśnie wilgoć mogłaby doprowadzić do fermentacji.

W praktyce najlepiej wypada dolna szafka po przeciwnej stronie kuchni niż kuchenka. Do herbaty trzeba zrobić dwa kroki więcej, ale miód zachowuje to, co w nim najcenniejsze.

Po czym poznać przegrzany miód?

Gołym okiem się tego nie da. Przegrzany miód wygląda tak samo jak w dniu zakupu, bo zmiany zachodzą w jego składzie. Pszczelarze zwracają uwagę na dwa procesy, które ruszają przy podwyższonej temperaturze: spada aktywność enzymów i rośnie poziom związku o nazwie 5-hydroksymetylofurfural, w skrócie HMF.

Najmocniej obrywa diastaza, enzym rozkładający cukry złożone. Jej aktywność, wyrażana jako liczba diastazowa, uchodzi za jeden z głównych wskaźników świeżości miodu. Zasada jest prosta: im wyższy HMF i im niższa liczba diastazowa, tym mocniej miód został przegrzany. Skoro po wyglądzie słoika tego nie widać, jedyną realną ochroną jest dobre miejsce w kuchni od pierwszego dnia.

Źródło:

[1]

https://smakosze.pl/nigdy-nie-trzymaj-miodu-w-kuchennej-szafce-najgorsze-miejsce-ryzyko-jest-zbyt-wielkie-mp-wam-301026

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

miód
przechowywanie miodu
diastaza
hmf
Autor Adam Wieczorek
Adam Wieczorek
Nazywam się Adam Wieczorek i od 13 lat zgłębiam tajniki kuchni śródziemnomorskiej oraz stylu życia związanego z biesiadowaniem. Moja miłość do gotowania zaczęła się w dzieciństwie, gdy obserwowałem, jak moja rodzina zbiera się przy stole, dzieląc się nie tylko jedzeniem, ale także historiami i radościami. To właśnie te wspólne chwile sprawiły, że postanowiłem dzielić się swoją wiedzą na temat smaku, kultury i tradycji, które kryją się za potrawami z regionu Morza Śródziemnego. Pisząc dla , staram się dostarczać rzetelnych i przystępnych informacji, które pomogą czytelnikom lepiej zrozumieć różnorodność kuchni śródziemnomorskiej. Zawsze dokładam starań, aby moje teksty były oparte na solidnych źródłach, a skomplikowane tematy przedstawione w sposób jasny i zrozumiały. Śledzę najnowsze trendy kulinarne oraz dzielę się sprawdzonymi przepisami, które można łatwo wprowadzić do codziennego menu. Wierzę, że jedzenie to nie tylko potrzeba, ale także sposób na budowanie relacji i tworzenie pięknych wspomnień.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz