Masz w garnku kurczaka, wołowinę i włoszczyznę, a rosół i tak wychodzi trochę płaski? Ja do takiego wywaru wrzucam 2 plasterki suszonego pomidora bez oleju, razem z warzywami. Bulion nabiera głębi, a nadal smakuje jak niedzielny rosół. Przed podaniem pomidory wyjmuję i nikt przy stole nie powie, że to pomidorówka.
Dlaczego wystarczą tylko 2 plasterki?
Suszony pomidor to smak w skoncentrowanej formie. Woda z niego odparowała, a słodycz i kwasowość zostały w środku. Dlatego do dużego garnka rosołu nie potrzeba więcej niż dwóch plasterków.
Te dwa kawałki dają wywarowi delikatną słodycz, odrobinę kwasowości i wyrazistość. Dobrze grają z wołowiną, kurczakiem i korzeniowymi warzywami, czyli marchewką, pietruszką i selerem.
Traktuję je jak przyprawę, a nie pełnoprawny składnik. Nie zastępują włoszczyzny ani lubczyku, tylko spinają całość. Gdybym wrzucił garść, rosół zacząłby ciągnąć w stronę zupy pomidorowej, a nie o to chodzi.
Sięgam po pomidory suszone bez oleju. Olej z zalewy pływałby po powierzchni i mieszał się z tłuszczem z mięsa, a ja chcę czystego, klarownego bulionu.
Pomidory idą do garnka razem z włoszczyzną
W rosole kolejność ma znaczenie. Mięso wkładam do zimnej wody i podgrzewam powoli, żeby oddawało smak stopniowo. Najpierw zbieram szumowiny, dopiero potem dorzucam warzywa. Wrzucone za wcześnie rozgotowałyby się i straciły aromat.
Suszone pomidory dodaję w tym samym momencie co włoszczyznę. Mają wtedy około 2,5 godziny spokojnego gotowania, żeby oddać smak do wywaru.
Po ugotowaniu wyławiam je z garnka i przecedzam rosół. Jeśli ktoś lubi wyraźniejszy akcent, może zostawić plasterki w garnku do samego końca gotowania. Nawet wtedy nie dokładam jednak trzeciego.
Kiedy solić rosół z suszonym pomidorem?
Sól dodaję dopiero pod koniec gotowania. Suszone pomidory bywają lekko słone i część tej soli i tak trafia do wywaru. Posolony na początku rosół łatwo przesolić, a tego nie da się już cofnąć.
Dlatego najpierw próbuję bulion łyżką, a dopiero potem sypię sól, po trochu. Przy okazji pilnuję, żeby rosół nie bulgotał. Ma ledwo mrugać pod powierzchnią, bo gwałtowne wrzenie mąci wywar.
Ściąga: rosół z 2 plasterkami suszonego pomidora
- Kurczaka i wołowinę włóż do dużego garnka, zalej zimną wodą i podgrzewaj powoli.
- Zbierz szumowiny, potem dodaj liście laurowe, 4 ziarna ziela angielskiego i 8 ziaren czarnego pieprzu.
- Wrzuć obrane marchewki, pietruszki i seler, pora oraz cebulę opaloną nad palnikiem albo na suchej patelni.
- Dodaj 2 plasterki suszonych pomidorów bez oleju i gałązkę lubczyku.
- Gotuj około 2,5 godziny na bardzo małym ogniu, pod lekko uchyloną pokrywką.
- Pod koniec posól, wyjmij pomidory i przecedź wywar przez sitko.
- Podawaj z makaronem ugotowanym według opakowania, marchewką i posiekaną natką pietruszki, a jeśli lubisz, także z kawałkami mięsa.
