• Wypieki
  • Do 8 białek na biszkopt wlewam łyżkę octu. Rośnie bez proszku i nie opada

Do 8 białek na biszkopt wlewam łyżkę octu. Rośnie bez proszku i nie opada

Adam Wieczorek • 6 listopada 2026
Wysoki puszysty biszkopt w tortownicy na kuchennym blacie
Spis treści

Spis treści

Masz osiem białek w misce i chcesz biszkopt na tort bez proszku do pieczenia? Gdy mikser zrobi lekką, jeszcze rzadką pianę, wlej do niej łyżkę octu spirytusowego 10% i ubijaj dalej. Piana robi się sztywna, nie siada przy dodawaniu żółtek i mąki, a ciasto w piekarniku rośnie samo.

Kiedy wlać ocet do ubijanych białek?

Liczy się moment. Białka wlewam do czystej, suchej miski, dosypuję szczyptę soli i ubijam, aż pojawi się lekka, puszysta piana, która jeszcze nie trzyma kształtu. Dopiero wtedy wlewam łyżkę octu spirytusowego 10% i miksuję dalej, aż piana zrobi się sztywna.

Cukier dodaję na końcu tego etapu, po jednej łyżce, cały czas na wysokich obrotach. Nie wsypuję go naraz, bo piana nie zdąży go przyjąć. Kończę, gdy masa jest gęsta i lśniąca. Na 8 białek idzie cała szklanka drobnego cukru do wypieków, więc to chwilę trwa, ale właśnie tu powstaje szkielet biszkoptu.

Dlaczego łyżka octu trzyma pianę

Piana z białek to pęcherzyki powietrza otoczone cienką warstwą rozciągniętego białka. Kwas zmienia odczyn tej masy, a białko tworzy wtedy ścianki bardziej elastyczne i odporne na rozrywanie. Pęcherzyki rzadziej pękają, a piana nie rozpływa się w misce.

W praktyce widać to przy łączeniu z żółtkami i mąką, bo masa nie siada pod łyżką. W piekarniku powietrze zamknięte w pęcherzykach rozszerza się i podnosi ciasto, dlatego proszek do pieczenia ani soda nie są tu potrzebne. Sam piekę ten biszkopt bez żadnego spulchniacza i rośnie równo.

Proporcje na tortownicę 28 cm

Przed andrzejkami i świętami robię ten spód najczęściej, bo pod tort z kremem i owocami musi być wysoki i stabilny. Na formę o średnicy 28 cm potrzebujesz:

  • 8 jajek w rozmiarze L, w temperaturze pokojowej,
  • 1 szklanki drobnego cukru do wypieków,
  • 1 szklanki mąki pszennej typ 400 lub 450,
  • 4 łyżek mąki ziemniaczanej,
  • 1 łyżki octu spirytusowego 10%,
  • szczypty soli.

Dwie mąki to drugi element układanki. Dodatek ziemniaczanej sprawia, że miąższ jest delikatny i nie robi się gumowaty. Obie przesiewam razem, zanim zacznę ubijać białka.

Formę szykuję wcześniej: spód wykładam papierem do pieczenia, boki smaruję masłem albo olejem. Piekarnik nastawiam na 170 stopni z grzaniem góra-dół, żeby był nagrzany, kiedy ciasto będzie gotowe.

Jak dodać żółtka i mąkę, żeby piana nie opadła?

Po cukrze zmniejszam obroty miksera i dodaję żółtka po jednym. Każde miksuję tylko do połączenia, nie dłużej. Potem odkładam mikser.

Mąkę wsypuję po 2 łyżki i mieszam drewnianą łyżką, spokojnie i delikatnie, żeby masa została napowietrzona. To najbardziej ryzykowny etap, ale piana z octem znosi go bez problemu. Gdy w masie nie widać już suchej mąki, przelewam ją do formy i wstawiam do piekarnika.

Upuszczenie formy i studzenie w piekarniku

Biszkopt piecze się 40–45 minut. Zaraz po wyjęciu upuszczam formę z ciastem z wysokości około 30 cm na blat, na którym wcześniej rozłożyłem ręcznik. Wygląda to jak sabotaż, ale ten jeden ruch wypuszcza z ciasta parę wodną i nadmiar powietrza, przez co biszkopt nie zapada się w środku.

Potem wkładam formę z powrotem do piekarnika, uchylam lekko drzwiczki i zostawiam ciasto, aż mocno przestygnie. Gwałtowny chłód zaraz po pieczeniu potrafi ściągnąć delikatny miąższ, a powolne studzenie temu zapobiega. Tak przygotowany spód spokojnie kroję na blaty i przekładam kremem na andrzejkowy albo świąteczny tort.

Źródło:

[1]

https://smakosze.pl/zawsze-dodaje-1-lyzke-do-biszkoptu-pieknie-wyrasta-i-jest-puszysty-jak-chmurka-mp-wmp-061126

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

biszkopt
ocet spirytusowy
piana z białek
tort
Autor Adam Wieczorek
Adam Wieczorek
Nazywam się Adam Wieczorek i od 13 lat zgłębiam tajniki kuchni śródziemnomorskiej oraz stylu życia związanego z biesiadowaniem. Moja miłość do gotowania zaczęła się w dzieciństwie, gdy obserwowałem, jak moja rodzina zbiera się przy stole, dzieląc się nie tylko jedzeniem, ale także historiami i radościami. To właśnie te wspólne chwile sprawiły, że postanowiłem dzielić się swoją wiedzą na temat smaku, kultury i tradycji, które kryją się za potrawami z regionu Morza Śródziemnego. Pisząc dla , staram się dostarczać rzetelnych i przystępnych informacji, które pomogą czytelnikom lepiej zrozumieć różnorodność kuchni śródziemnomorskiej. Zawsze dokładam starań, aby moje teksty były oparte na solidnych źródłach, a skomplikowane tematy przedstawione w sposób jasny i zrozumiały. Śledzę najnowsze trendy kulinarne oraz dzielę się sprawdzonymi przepisami, które można łatwo wprowadzić do codziennego menu. Wierzę, że jedzenie to nie tylko potrzeba, ale także sposób na budowanie relacji i tworzenie pięknych wspomnień.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz